To właśnie tam poznał go m.in. Marcin Mroczek, który w serialu wciela się w rolę Piotra Zduńskiego – wnuczka Lucjana. Nic więc dziwnego, że panowie na planie widywali się regularnie, a młodszy z aktorów mógł podglądać starszego w pracy i wyłapywać jego sztuczki. Jedną z nich Mroczek wyjawił w ostatnim wywiadzie.
Okazuje się, że Pyrkosz nie zawsze potrafił zapamiętać kwestie Mostowiaka, co po latach zdradził jego młodszy kolega w rozmowie z Party. Marcin Mroczek zdradził, że serialowy Lucjan improwizował, jak tylko mógł, zapisując dane kwestie np. na krzesłach:
Okazuje się, że Pyrkosz nie był jedyną osobą, która w ten sposób ratowała się podczas nagrywania nowych odcinków. Wygląda więc na to, że swoimi nawykami aktor zaraził młodszych aktorów.