Nigdy nie poznałam innego mężczyzny, nigdy nie całowałam innego mężczyzny... Tęsknię za nim bardzo. Tęsknie za nim jak za moim partnerem, za mężczyzna którego całowałam, z którym się kochałam. Moimi zmartwieniami, moimi marzeniami.
Zmarły mąż jest nadal niezwykle ważny dla piosenkarki, również jako doradca. Kiedy Celine dostała propozycję zaśpiewania piosenki do filmu Piękna i bestia poradziła się portretu zmarłego, który kiedyś otrzymała:
Znalazłam jeden z portretów mojego męża jaki dostałam kiedyś od fana, i zapytałam "Czy powinnam to zrobić?". I dostałam odpowiedź - nie chcę, żeby to dziwnie zabrzmiało - ale emocjonalnie otrzymałam odpowiedź "Nie masz nic do stracenia"
Celine myślała o tym, że kiedyś być może zwiąże się z kimś innym, ale teraz artystka zapewnia, że jest dla niej zdecydowanie za wcześnie:
Teraz jest dla mnie zdecydowanie za wcześnie. Jestem nadal w nim (Rene) zakochana, nadal mu poślubiona... Jest miłością mojego życia. To dla mnie bardzo trudne wyobrazić sobie siebie z kimś innym. Miłością jaką mam dola niego żyję każdego dnia. A jako kobieta, mam różne emocje i uczucia, które przychodzą i odchodzą. I zawsze z nim... Kiedy śpiewam, śpiewam z nim. Kiedy przytulam moje dzieci to dla niego i z nim. Dałam sobie czas na żałobę i nadal go opłakuję.
Widać, że zmarły mąż był wielką miłością Celine... Trzymamy kciuki, żeby artystka kiedyś zakochała się równie mocno.