Brutalnie szczere wyznanie gwiazdora "Kiepskich". Zaglądał biedzie w oczy: "Nie miałem ZA CO JEŚĆ"
Mariusza Czajkę doskonale znają fani kultowego "Świata według Kiepskich". Niewiele osób wie jednak o tym, że aktor zmagał się z poważnymi problemami finansowymi. Opowiedział o tym w niedawnej rozmowie.
Mariusz Czajka, aktor znany z ról w "Chłopaki nie płaczą" i "Świecie według Kiepskich", w podcaście "Co u nich słychać?" podzielił się swoimi trudnymi doświadczeniami. W czasie pandemii, gdy odwołano 200 spektakli, zmagał się z poważnymi problemami finansowymi.
ZOBACZ TEŻ: Ewa Szykulska nie mogła nawet chodzić. "Rozwaliłam sobie kręgosłup". Co się dzieje z aktorką?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Marianna Schreiber o szkole katolickiej swojego dziecka
Mariusz Czajka był w dołku finansowym
Aktor przyznał, że w tamtym czasie żył z renty swojej umierającej matki, co było dla niego ogromnym obciążeniem.
Nie miałem prawie za co jeść. Żyłem już z renty mojej mamy, która była umierającą osobą. Miała tam 1600 zł jako nauczycielka emerytowana. W związku z tym musiałem się nią zajmować, a już była wtedy osobą leżącą - powiedział w podcaście RMF24.
Dopiero po śmierci matki sytuacja aktora zaczęła się poprawiać. W zeszłym roku wygrał sprawę z bankiem dotyczącą kredytu we frankach szwajcarskich, co pozwoliło mu odzyskać stabilność finansową.
Praktycznie byłem na granicy stracenia wszystkiego, co posiadam. W zeszłym roku wygrałem sprawę, sprzedałem nieruchomość, jakby całe moje życie się przewartościowało i wszystkie problemy skończyły się - wyznał.
Mariusz Czajka rzucił picie alkoholu
Czajka opowiedział także o swojej decyzji, by zerwać z alkoholem. Po zatruciu alkoholem i ostrzeżeniach lekarzy, postanowił z dnia na dzień odstawić używkę. "Gdybym nie przyszedł do szpitala, to rano bym się już nie obudził" - wyznał aktor.
Dziś Mariusz Czajka cieszy się z nowych możliwości zawodowych i podkreśla, że pieniądze nigdy nie były dla niego celem.
ZOBACZ TEŻ: Zespół Kult pisał o "pogorszeniu się stanu zdrowia" Kazika Staszewskiego. Artysta przerwał milczenie [WIDEO]