Ralph Kamiński poinformował o tragicznej sytuacji. Doszło do szarpaniny i duszenia!
Ralph Kamiński szturmem podbija polską scenę muzyczną. Mimo długiego stażu dopiero od niedawna udało mu się zdobyć upragnioną rozpoznawalność. Artysta zapraszany jest na różnego rodzaju festiwale, a także można go oglądać w różnego rodzaju programach telewizyjnych, w których występuje gościnnie.
Gwiazda należy do grona osób, które chwalą się swoim życiem w mediach społecznościowych. Często publikuje zdjęcia z koncertów, a także z różnych branżowych imprez. Jednak tym razem wokalista udostępnił zupełnie coś innego.
Ralph Kamiński donosi o brutalnym zatrzymaniu przez policję
Ralph Kamiński na Instagramie zamieścił wpis, który na pewno nie zostanie pominięty przez nikogo. Piosenkarz poinformował w nim o brutalnym zatrzymaniu jego przyjaciela przez policję. Dawid Grzelak został podobno zaatakowany przez funkcjonariuszy w "cywilu".
Zwyczajnie ubrany typ, w zwykłych t-shircie i jakichś zwykłych spodniach - napisał przyjaciel Ralpha.
Dawid był pewien, że chcą ukraść mu telefon i zaczął się wyrywać.
Wziął mnie za szmaty, zaczął machać jakąś odznaką, a ja się wyrwałem, bo nic nie dało mu przyzwolenia na to, żeby mną szarpać - poinformowała.
Przyjaciel Ralpha Kamińskiego od razu dostał ataku paniki, gdy do akcji wkroczyła druga osoba. Całe zdarzenie pamięta jak przez mgłę.
Wiem, że mną szarpali, padały k***y, teksty, że mam się nie ruszać. Potem już tylko pamiętam, że typ mnie dusił i że byłem na ziemi, a na moim gardle było kolano, ręka, cały on. Chciałem się po prostu wyrwać i uciec, bo strasznie się bałem. Pamiętam, że zacząłem wrzeszczeć o ratunek. Im bardziej wrzeszczałem, tym bardziej cisnął. Wezwali backup, przyszła umundurowana kobieta i facet, zakuli w kajdanki i tak leżałem na ziemi. Zaczęli grozić, że jeżeli się nie uspokoję, użyją gazu, padły hasła, że za brak współpracy z policją zapłacę mandat o wysokości 2000 zł. A gdy zapytałem, dlaczego ja leżę teraz zakuty i co ja tak naprawdę zrobiłem, usłyszałem, że to się zaraz okaże - wyjawił Grzelak.
Rzeczywiście całe zdarzenie brzmi bardzo groźnie. Mamy nadzieję, że cała sprawa dobrze się skończy dla przyjaciela Ralpha.