Brooklyn Beckham został fotografem luksusowej marki. Zobaczcie zdjęcia z nowej kampanii, które wykonał
W styczniu tego roku okazało się, że najstarszy syn Victorii i Davida Beckhamów dostał poważną pracę: dom mody Burberry zatrudnił go na stanowisko fotografa. Wówczas ukazały się także pierwsze efekty współpracy. Teraz czas na nową odsłonę kampanii, przy której pracował 17-letni Brooklyn Beckham.
Brooklyn od pewnego czasu przejawia zainteresowanie fotografią, a swoimi zdjęciami dzieli się choćby na Instagramie. A że jego rodzina jest już z Burberry związana - twarzą marki jest 14-letni Romeo Beckham, który wystąpił w świątecznej kampanii marki (zobacz więcej) - nic dziwnego, że dyrektor kreatywny domu mody Christopher Bailey zaoferował współpracę kolejnemu członkowi znanej rodziny.
Brooklyn ma świetne oko do zdjęć, a Instagram to dla niego świetne miejsce na pokazywanie prac - twierdzi Christopher Bailey.
W ten oto sposób Brooklyn Beckham został autorem sesji zdjęciowej perfum Brit Burberry. Fotografie powstawały w Londynie z udziałem młodych modeli, takich jak Ben Rees, Lewis Helim, Todd Dorigo, Eliza Thomas, Liv Mason Pearson, Maddie Demaine, Carvell Conduah and Harry Pourdjis.
W opozycji do dyrektora kreatywnego Burberry zachwyconego współpracą z młodym Beckhamem, są profesjonalni fotografowie. W mediach pojawiły się ich krytyczne głosy: stwierdzieli, że promowanie syna Victorii i Davida to nepotyzm, który dodatkowo obniża rangę zawodu fotografa.
Brooklyn Beckham nie znalazł się w tym miejscu, bo na to ciężko zapracował, tak jak na swoją pozycję zapracowali jego rodzice. To czysty nepotyzm - twierdził fotograf mody Chris Floyd w rozmowie z "The Guardian". - Częściowo zgadzam się z tym, że to (zatrudnienie Brooklyna) sprytne posunięcie, ale jako fotograf powiem: "na litość boską". Burberry skusiło to, że Brooklyn Beckham ma miliony obserwatorów na Instagramie, a ludzie w jego wieku są klientami Burberry albo będą nimi w przyszłości.
Inny fotograf twierdził z kolei, że ani doświadczenie, ani umiejętności nie były mu potrzebne, skoro w pracy pomagał mu sztab profesjonalistów.
On ma najlepszych ludzi od włosów, makijażu, najlepszych modeli, super sprzęt. Ryzyko fiaska zostało całkowicie zminimalizowane - mówił Jon Gorrigan. - Do furii doprowadza mnie to, że on, w przeciwieństwie do mnie czy moich kolegów fotografów, nie uczył się tego fachu. Ale rozumiem, dlaczego Burberry to robi: żeby przyciągnąć młodsze pokolenie - dodał.
Podzielacie te krytyczne wypowiedzi?
Zobaczcie zdjęcia z kampanii perfum Brit Burberry w naszej galerii.