Brat rockmana Grzegorza Markowskiego jest... biskupem. Jaką mają relację?
Grzegorz Markowski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich rockowych wokalistów. Ma czterech braci, a jeden z nich — Rafał Markowski — poszedł zupełnie inną drogą. Został bowiem... biskupem. Co o tym sądzi były lider legendarnej grupy Perfect?
Rafał Markowski urodził się 16 kwietnia 1958 roku w Józefowie. Po ukończeniu Katolickiego Liceum w Sikorzu w 1976 roku wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, gdzie studiował filozofię i teologię. Święcenia kapłańskie przyjął 6 czerwca 1982 roku z rąk kardynała Józefa Glempa.
ZOBACZ TAKŻE: Brat Grzegorza Markowskiego na miejscu wstrząsającej zbrodni. Oto, jaki cel miał biskup
Patrycja Markowska o nowym wokaliście zespołu "Perfect"
Rafał Markowski przyjął święcenia biskupie
W latach 1982–1985 Rafał Markowski pracował jako wikariusz w Warce, po czym kontynuował studia na Akademii Teologii Katolickiej, gdzie w 1991 roku obronił doktorat z religioznawstwa. W kolejnych latach był prefektem w seminarium oraz wykładowcą UKSW i Papieskiego Wydziału Teologicznego.
4 listopada 2013 roku papież Franciszek mianował go biskupem pomocniczym Archidiecezji Warszawskiej, a święcenia przyjął 7 grudnia. Od 2022 roku przewodniczy Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu przy KEP i zasiada w Radzie Programowej KAI.
Od początku łączył posługę z mediami — kierował Radiem Józef, był rektorem kościoła Matki Bożej Jasnogórskiej, a w 2008 roku został rzecznikiem prasowym Archidiecezji Warszawskiej i dyrektorem jej Centrum Informacji.
Relacje Grzegorza i Rafała Markowskich
Jakie relacje mają bracia? Rafał przyznawał otwarcie, że był często kojarzony ze swoim słynnym bratem, ale starał się tego unikać, bo jako duchowny nie chciał być zestawiany z muzycznym światem Grzegorza Markowskiego. W wywiadzie dla Dzień Dobry TVN wyjaśnił, dlaczego:
Raz miałem problem, kiedy przed laty w czasie seminarium byliśmy niezmiernie podobni. I rektor seminarium na Nowym Świecie zobaczył Grzegorza z dziewczyną i myślał, że to ja. Rzeczywiście mogli mnie wtedy usunąć, ale wszystko się powyjaśniało — żartował.
Grzegorz wyraził ogromny szacunek i podziw dla pracy Rafała:
Wierzę, że jego decyzje będą wyważone, mądre i dobre, bo on tak postępuje w życiu – wszyscy go łakną, bo ma w sobie szczególną delikatność. (...) Z nim chce się być, zjeść śniadanie, iść na spacer, bo ma w sobie coś tak ciepłego, delikatnego, miłego — opowiadał lata temu w rozmowie z KAI.
"Śmieję, że teraz, gdy został biskupem, przestanę przy nim przeklinać, a jak wiadomo, język muzyków rockowych jest dosyć plugawy, w związku z tym będę się musiał jakoś na szybko weryfikować" — dodał.