Sam zainteresowany do tej pory nie zabierał głosu. Na ostre słowa Roberta postanowiła zareagować matka Marcina, Alicja, która w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego twierdzi, że była w totalnym szoku po przeczytaniu relacji brata koszykarza. Twierdzi, że zna sprawę od kulis, a oskarżenia Roberta są bezpodstawne:
Gdy przeczytałam tę rozmowę, byłam w szoku. Nikt nie zna całej prawdy lepiej niż ja. Robert wypowiada stek bzdur. Marcin nie skomentował jego wymyślonych zarzutów i pokazał wielką klasę. Nie chciał mu robić przykrości. Wierzę, że prawda wyjdzie na jaw. Januszowi nie dzieje się żadna krzywda. On jest zabezpieczony finansowo do końca życia, chociaż ostatnio bardzo mocno podupadł na zdrowiu - mówi.
Trudno jej nie wierzyć.