Jak informują zagraniczne media, w zeszłym tygodniu aktor zorganizował imprezę w hotelu w Santa Monica, zaprosił przyjaciół, którym zapewnił szampana oraz balony z helem, a po niej udał się odwiedzić dzieci.
Brad zorganizował intymne przyjęcie w jednym z hotelowych pokoi. Jego współpracownicy wnosili sporo butelek szampana i balony z helem. Spędził noc w hotelu i opuścił go rano ze złotymi i białymi balonami, które chciał zabrać do domu dla dzieci. Ostatnio widuje się z nimi coraz częściej - wyznała osoba z otoczenia aktora w magazynie People.
Grunt to zachowanie zdrowego rozsądku.