Misiek Koterski przez ostatnie kilkanaście dni przebywał na wakacji w Hiszpanii, które dokładnie relacjonował na Instagramie. W weekend wybrał się na koncert Kanyego Westa (obecnie występującego jako "Ye"), rapera, który w ostatnich latach wywołał kontrowersje wyrażaniem poglądów antysemickich i popieraniem nazizmu, co później tłumaczył zmaganiami z chorobą afektywną dwubiegunową. Koterskiemu przekonania Westa najwyraźniej nie przeszkadzały w dobrej zabawie i to w wyjątkowym towarzystwie.
WIDEOAnja Rubik komentuje zachowanie Kanye Westa
Misiek Koterski świetnie się bawił na koncercie Kanyego Westa
Misiek Koterski pochwalił się na Instagramie, że na koncert Kanyego Westa zabrał bliską sobie osobę. Choć mogłoby się wydawać, że na występ rapera weźmie swoją ukochaną, to na publiczności bawił się ze swoim przyjacielem, Sebastianem Stankiewiczem. Pod galerią zdjęć z koncertu napisał:
Można robić wspaniałe rzeczy, bywać w cudownych miejscach, jeść pyszne potrawy, bawić się do upadłego, ale – jak to mówi Stanki, mój Companiero – najważniejsze jest towarzystwo. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy tak trudno nam zaufać nawiązywać i pogłębiać relacje. Ale mimo wszystko warto, bo w życiu piękne są tylko chwile, które najlepiej przeżywać z najbliższymi.
ZOBACZ TEŻ: Misiek Koterski ujawnił POWÓD rozstania z Marcelą Leszczak. Decyzję podjął... w WIĘZIENIU
Miśkowi Koterskiemu piątkowy koncert "Ye" podobał się do tego stopnia, że o wydarzeniu wrzucił nie jeden, ale aż dwa wpisy na Instagrama. W drugim poście podsumował:
Koncert Kanyego Westa w Madrycie. Mam ten wspaniały spektakl cały czas przed oczami. To był najlepszy koncert w moim życiu, będący uwieńczeniem wspaniałej przygody, którą przeżyłem przez 11 dni w Hiszpanii. To wydarzenie na zawsze pozostanie w mojej pamięci.