Bob Weir nie żyje. Muzyk kultowej grupy Greatful Dead miał 78 lat
Muzyczny świat żegna jednego z twórców Grateful Dead, Boba Weira, który odszedł w wieku 78 lat. Był symbolem wolności i muzyki, która na zawsze zmieniła oblicze rocka. Jego śmierć to koniec pewnej epoki dla fanów rocka na całym świecie.
Bob Weir to jeden z najpopularniejszych muzyków rockowych świata. Przez dekady był członkiem legendarnego zespołu Grateful Dead. Założył go wraz z Jerrym Garcią w 1965 roku. Na scenie występował do samego końca. Informacje o śmierci artysty pojawiły się w sobotę, 10 stycznia na Instagramie gwiazdora. Zmarł w wieku 78 lat.
Jacek Kopczyński stracił ojca. Zmarł tuż po jego weselu
Bob Weir nie żyje
Bob Weir był nie tylko muzykiem, ale i wizjonerem. Koncerty Grateful Dead były jedyne w swoim rodzaju, pełne kolorów, efektów specjalnych i niesamowitego charakteru. Artysta przyczynił się również do unikalnego stylu grupy, łączącego rocka, bluesa i psychodelię. W sobotę na Instagramie Weira pojawiło się zdjęcie muzyka z długim opisem informującym o jego śmierci. Z komunikatu wynika, że artysta odszedł otoczony bliskimi. Przez długi czas walczył z chorobą nowotworową, natomiast przyczyną śmierci były problemy z płucami.
Z głębokim smutkiem informujemy o odejściu Bobby'ego Weira. Odszedł w spokoju, w otoczeniu bliskich, po odważnym pokonaniu raka, tak jak tylko Bobby potrafił. Niestety, zmarł z powodu współistniejących problemów z płucami. (...) Ostatnie miesiące życia Bobby'ego odzwierciedlały tego samego ducha, który definiował całe jego życie. Zdiagnozowany w lipcu, rozpoczął leczenie zaledwie kilka tygodni przed powrotem na rodzimą scenę podczas obchodów 60-lecia muzyki w Golden Gate Park. Te występy – pełne emocji, duszy i światła – nie były pożegnaniami, lecz darami. Kolejny akt niezłomności - czytamy w komunikacie.
Bob Weir jest prawdziwa legenda rocka
W ostatnich latach swojego życia Weir dalej był aktywny zawodowo. Występował z zespołem Dead & Company, planując kolejne projekty. Dzięki niemu legenda Grateful Dead nie przeminęła z dawną epoką. W uznaniu za swoją twórczość, Weir został uhonorowany wprowadzeniem do Rock and Roll Hall of Fame oraz nagrodą Grammy za całokształt pracy artystycznej. Ponadto grupa Grateful Dead zajął 57. miejsce w rankingu 100 artystów wszech czasów przygotowanym przez magazyn "Rolling Stone". Odejście Boba Weira to symboliczny koniec pewnej ery, lecz jego muzyka pozostaje w sercach fanów na całym świecie.