Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia 2025 roku w wieku 82 lat. Rodzina przekazała informację o jego odejściu w mediach społecznościowych, podkreślając, że "żył i czuł wielkimi nutami". Jego pogrzeb odbył się 7 stycznia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, miejscu zarezerwowanym dla osób szczególnie zasłużonych dla polskiej kultury i historii. Przy urnie Urbaniaka pojawiły się nietuzinkowe detale, które odzwierciedlały duszę artysty.
Ostatnie pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej. Artystkę żegnały tłumy:
Symboliczne instrumenty przy urnie Michała Urbaniaka
Podczas uroczystości, obok urny z prochami Michała Urbaniaka, ustawiono biały saksofon i elektryczne skrzypce. Nie były to przypadkowe przedmioty. Urbaniak słynął z rewolucyjnego podejścia do muzyki – był jednym z pierwszych artystów, którzy wprowadzili do jazzu elektryczne skrzypce, a jego charakterystyczne brzmienie stało się rozpoznawalne na międzynarodowych scenach.
Wśród żałobników panowała atmosfera głębokiego wzruszenia — nie tylko żegnano wybitnego artystę, ale także człowieka, który przez lata inspirował kolejne pokolenia muzyków. Ceremonia była skromna, ale pełna znaczeń, a każdy detal przypominał o jego niegasnącej pasji.
Michał Urbaniak był legendą jazzu
Michał Urbaniak był jednym z najwybitniejszych polskich muzyków jazzowych, skrzypkiem, saksofonistą i kompozytorem, którego talent i odwaga artystyczna wyniosły go na światowe sceny. Przez dekady tworzył muzykę, która łączyła jazz, fusion, folk i elementy nowoczesnych brzmień, a jego charakterystyczny styl sprawił, że nazywano go "ostatnim z wielkich". Najbardziej rozpoznawalne kompozycje, Urbaniaka to m.in. "Body English", "Fusion III", "My One and Only Love" czy nagrania z projektu UrbSymphony.
W swojej karierze Urbaniak współpracował z największymi — od Milesa Davisa, przez Herbiego Hancocka, po Urszulę Dudziak, z którą stworzył jedne z najbardziej nowatorskich nagrań w historii polskiej muzyki. Jego albumy trafiały na listy najważniejszych jazzowych wydawnictw.
W ostatnich latach życia Michał Urbaniak zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które stopniowo odbierały mu siły. Przeszedł zabieg kardiologiczny, po którym pojawiły się komplikacje wymagające intensywnej opieki medycznej. Artysta trafił na oddział intensywnej terapii i był wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, a jego powrót do zdrowia okazał się długą i trudną walką. Rodzina podkreślała, że przez wiele miesięcy żył "między nadzieją a niepewnością", a jego stan wymagał stałego wsparcia lekarzy.
ZOBACZ TAKŻE: Po ciężkiej chorobie odeszła była dziennikarka Chillizet