Sama Blanka ostrzega czytelników przed tym, że jej twórczość obfituje w opisy ostrego seksu, który często nijak ma się do rzeczywistości.
Chciałabym teraz zaapelować do wszystkich młodych ludzi: tak seks nie wygląda. Tak wygląda ewentualnie seks po trzydziestce, jeżeli dwie osoby tego chcą. Natomiast ja edukatorem seksualnym nie byłabym najlepszym, bo ja jestem jak pendolino – ja wjeżdżam – powiedziała w wywiadzie dla TVN24.
W ostatnich dniach Blanka uczestniczyła w Gali Marki Roku 2021. Podczas gali wręczono wręczono statuetki najbardziej przedsiębiorczym osobom z show-biznesu. Autorka dostała nagrodę osobowości roku w kategorii show-biznes. Podczas odebrania swojej statuetki po raz kolejny zrobiła furorę. W pięknych słowach wypowiedziała się na temat Aleksandry Szwed.
Blanka, przy okazji gali, udzieliła nam wywiadu. Opowiedziała m.in. o tym, w jaki sposób przyjęła nagrodę. Szczerze wyznała:
Ja zaraz po premierze "365" w kinach, czyli na początku 2020 roku właściwie zniknęłam z mediów, z show biznesu. Przynajmniej starłam się. No ok był koronawirus, ale potem jak ścianki wróciły, to ja mogę na palcach jednej ręki policzyć ile razy się udzielałam. Tym zaskoczyła mnie ta nagroda. Zostałam doceniona wtedy, kiedy trochę się od tego show-biznesu odsunęłam.
Jaki był powód tego, że Blanka postanowiła zwolnić?
Te dwa lata, które ja spędziłam najpierw na wydawaniu książek, potem na pierwszej ekranizacji, promowaniu tej ekranizacji, wreszcie na tym "porodzie", który miał miejsce w lutym 2020 to mnie strasznie zajechało. To były depresje, to były załamania nerwowe, to były stany lękowe. Wszyscy widzą tylko to, co już jest sukcesem. Ja potrzebowałam zająć się sobą. Poza tym potrzebowałam skupić się na kolejnym projekcie, jakim była druga i trzecia część "365", dlatego, że ja wiedziałam, że będziemy robić to na raz. No i teraz, kiedy skończyliśmy, to już tylko chill out.
Trzymamy kciuki za Blankę.