Pomysłodawczynią akcji #NobodysDoll jest Anna Brüggemann, która uważa, że tradycja nakazująca kobietom stroić się na czerwone dywany jest seksistowska i powinna zostać na dobre wycięta ze scenariusza wszelakiego rodzaju gali i balów:
Czerwony dywan jest jak powrót do lat pięćdziesiątych.Od kobiet oczekuje się, że będą nosić obcisłe sukienki z głębokimi dekoltami i chwiać się na niewiarygodnie wysokich obcasach, by zaprezentować się tym, którzy będą decydować o ich karierze. Tu nie chodzi o pisemne zasady, tylko o świadomość, że każdy może wyglądać jak chce. Wcześniej przed festiwalem ja i moje koleżanki oglądałyśmy zdjęcia na Google i mówiłyśmy: "Ok, myślę, że muszę ubrać się w ten sposób". Nie tak to powinno wyglądać - mówiła w rozmowie z Guardianem
Jej akcja nawiązuje oczywiście do słynnego #MeToo, które wywołało niesamowite poruszenie wśród kobiet na całym świecie.
Popieracie podobne inicjatywy?