Tymczasem okazuje się, że Beata Tadla, która postanowiła nieco odpocząć od telewizji, zamierza napisać książkę. W rozmowie z gazetą.pl wyznała, o czym będzie jej dzieło.
Piszę książkę o pozaantenowych sytuacjach, emocjach. O tym, czego widz nie widział. Przecież nasza praca to nie tylko czas w okienku, kiedy nas widać. To ogrom zadań, często trudnych, czasem zabawnych. Praca nad Wiadomościami zajmuje wiele godzin, zaczynaliśmy od kolegium o 9.30, by potem o 19.30 zaprezentować efekt działań całego świetnego zespołu - mówiła
Dziennikarka nie ukrywa też, że przed nią nowe wyzwania.
Praca w telewizji była moją wielką miłością. Ale cały czas myślę, że wszystko co najlepsze dopiero przede mną. Wie pani, my jesteśmy nauczeni, że trzeba się poniewierać przeszłością. Takie to polskie. Tacy jesteśmy pogmatwani przez przeszłość i wmówiono nam, że to jest ważne. Dla mnie ważna jest moja teraźniejszość i przyszłość. Dlatego jeśli zawieszam rozdział: telewizja, to myślę, że muszę wyciągnąć wnioski z tego, co do tej pory robiłam
Już nie możemy doczekać się tej pozycji, a Wy?