Opole 2020: Beata Kozidrak oddała rozrywający serce hołd zmarłej matce. Drżącym głosem poinformowała o zmianie w scenariuszu
57. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu jest pełen wspomnień. Dzień drugi festiwalu rozpoczął się od koncertu Festiwal, festiwal!!! - Złote polskie przeboje, w którym postawiono na twórców piosenek, autorów tekstów i kompozytorów, a także legendarnych wykonawców i prowadzących festiwali opolskich. Na początku koncertu na scenie pojawiła się Beata Kozidrak, która swój występ zadedykowała zmarłej mamie, Alicji Kozidrak.
Beata Kozidrak w Opolu oddała hołd zmarłej mamie
1 września Beata Kozidrak na swoim Instagramie poinformowała o śmierci mamy, pani Alicji Kozidrak. Rozdzierający serce wpis skomentowały setki fanów, dodając wokalistce otuchy w tym trudnym czasie.
Dziś wieczorem zmarła moja ukochana Mama, która dała mi wszystko co jest we mnie najpiękniejsze - talent, siłę, urodę i wiarę. Była przy mnie zawsze. W każdej chwili mojego życia.Kocham Cie Mamo i bardzo tęsknie za Tobą.Gdziekolwiek teraz jesteś, wiem że będziesz mnie wspierała, tak jak ja Ciebie - napisała.
Beata Kozidrak była bardzo związana ze swoją matką, co niejednokrotnie podkreślała w wywiadach. Miała w niej ogromne wsparcie w najtrudniejszych momentach swojego życia.
To ona pomogła mi przejść przez najtrudniejszy czas w życiu, rozwód. Teraz to ja pomagam mamie. To po niej odziedziczyłam głos, nogi i piegi – mówiła gwiazda.
Niestety pani Alicja kilka lat temu podupadła na zdrowiu, co bardzo martwiło jej córkę. Zmarła, dożywszy niemal 100 lat. Pozostawiła pogrążona w smutku rodzinę.
Na tle tych wydarzeń z osobistego życia, Beata Kozidrak wraz z Bajmem pojawiła się na scenie w Opolu. Swój występ rozpoczęła słowami:
Miałam zacząć piosenką, która była dla mnie najważniejsza, pierwsza, ale życie pisze różne scenariusze. Zaśpiewam inny utwór, który chcę zadedykować mojej zmarłej mamie. "Dwa serca, dwa smutki" – powiedziała drżącym głosem, informując o zmianie w scenariuszu.
Jeszcze nigdy nie śpiewała tak przejmująco, a na koniec podsumowała:
Jestem bardzo szczęśliwa, bo scena zawsze była dla mnie terapią. Bardzo wam dziękuję, a teraz damy troszeczkę ognia. Ogień musi być – i zaśpiewała Białą Armię.
Wzruszające pożegnanie mamy, a zarazem pełen profesjonalizm - taka jest Beata Kozidrak.