Kilka dni przed ośrodkiem treningowym Sant Joan Despi miała miejsce niebezpieczna sytuacja. Gdy Robert zdecydował się chwilę pogawędzić na zgromadzonymi przed nim fanami, sytuację wykorzystało dwóch złodziej, którzy skradli mu telefon komórkowy i zegarek za 70 tysięcy euro. Pokrzywdzony Polak odpalił samochód i ruszył w pościg za sprawcami. Szczęśliwie nieopodal budynku znajdowali się policjanci. Funkcjonariusze zatrzymali przestępców i odebrali przywłaszczone przez nich przedmioty.
FC Barcelona postanowiła zareagować na skandaliczne zachowanie kibiców.
Kibice Barcy ukarani za zachowanie wobec Roberta Lewandowskiego
Kataloński klub zdecydował o tym, aby więcej nie podawać do wiadomości publicznej terminarzu ćwiczeń swoich piłkarzy, co ma ich uchronić przed przestępcami.
Teraz kibice na pewno zapamiętają, że nie warto igrać z Lewandowskim. Czy jednak ogół fanów powinien cierpieć przez incydent w wykonaniu zaledwie dwóch osób...?
Robert Lewandowski upokorzony przez byłego kolegę
Kradzież to niejedyny problem Lewego. Kilka dni temu portal TZ opublikował wywiad z jego ex-kolegą z Bayernu Monachium, który zasugerował, że bez Polaka lepiej gra mu się na boisku. Zawodnik bawarskiego klubu, Joshua Kimmich, powiedział:
Słowa piłkarza szybko obiegły internet, a wiele osób odebrało je jako próbę upokorzenia Lewandowskiego. Sam RL9 nie zdecydował się odpowiedzieć na zaczepkę.