W sieci aż zawrzało. Kwoty, które otrzymali artyści okazały się być gigantyczne. Wśród rekordzistów znaleźli się: Beata Kozidrak - 750 tys. zł, Radosław Liszewski z zespołu Weekend - 520 tys., Kamil Bednarek - 500tys., a bank rozbił Golec uOrkiestra – 1 894 670 zł. Decyzja rządu wywołała gorącą dyskusję wśród internautów, ale także całego środowiska artystycznego. Sytuacja była na tyle poważna, że Minister Kultury podjął decyzję o wstrzymaniu wypłat i ponownej weryfikacji wszystkich wniosków. Co o tym wszystkim sądzi Barbara Kurdej-Szatan?
Barbara Kurdej-Szatan o dotacjach dla artystów
Gwiazda serialu M jak Miłość od kilku miesięcy jest na urlopie macierzyńskim. Po raz drugi została mamą, a na świecie pojawił się jej synek Henio. Finanse jej rodziny również ucierpiały podczas pandemii. Zarówno ona jak i jej mąż związani są z show-biznesem. Aktorka postanowiła zabrać głos w sprawie dotacji dla artystów. Gwiazda skomentowała sprawę w rozmowie z portalem Plejada.
Artystka wspomniała także, że ona sama nie ubiegała się o rządowe dofinansowanie. Postanowiła przyjąć bardzo honorową postawę w tej trudnej sytuacji.
Aktorka i jej mąż Rafał pomimo tego, że utrzymują się jedynie z branży artystycznej, nie zdecydowali się na złożenie wniosków o pomoc przyznawaną przez Ministerstwo Kultury. Z kontrowersyjnego wsparcia chętnie za to skorzystali najwięksi estradowi artyści, którzy raczej nie mogą narzekać na brak finansów.