Rodzice chłopca zakończyli związek krótko przed tym. "Królik" wyznał w wywiadzie z Party, że decyzja o zawarciu małżeństwa była zbyt pochopna. Jak zasugerował, wpływ na nią miała przede wszystkim ciąża Asi.
Z przykrością stwierdzam, że tak. To było zdecydowanie zbyt wcześnie. Rok 2021 był dla mnie bardzo trudny, wiedziałem już, że pojawi się Vincent, więc w oczywisty sposób chciałem podołać – powiedział. I dodał, że od początku nie było między nimi najlepiej: – Nie zgadzaliśmy się w wielu życiowych kwestiach, dlatego oboje zaakceptowaliśmy to, że będę mieszkał naprzeciwko. To było wygodne dla nas obojga.
Inaczej jest za to w jego nowym związku. Prawniczka Izabela jest dla niego całym światem. W toku tego samego wywiadu nie mógł przestać jej chwalić.
Cieszę się, że nie jest osobą publiczną, a wręcz stroni od show-biznesu i skupia na własnych celach. Jest moim aniołem. Jestem jej wdzięczny za każdy dzień, bo trwa przy mnie, a nie miała i nie ma lekko. (...) Gdyby nie ona, mógłbym nie mieć siły, żeby poradzić sobie ze wszystkimi problemami, które nagle spotęgowały się jak nigdy wcześniej. (…) Razem poradzimy sobie ze wszystkim. Dosłownie wszystkim. Przetrwaliśmy najgorsze i wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej – dodał.
Rozmówca magazynu zdradził też, że ma już plany ze swoją ukochaną. Para chce założyć wspólny biznes. Wszystko przez to, że Iza straciła pracę w kancelarii.
Od dawna mam zawodowe cele, które mogę spełnić. Będę je realizował z Izą, która przez to medialne zamieszanie związane z publikacją fałszywych wiadomości również musi szukać nowej pracy – wytłumaczył.
Zapewne nawiązał tym samym do postów na Instastories Joanny Opozdy, w których udostępniła ona rzekome wiadomości wysłane do niej przez Izabelę. Roiło się w nich od gróźb. Antek od początku przekonywał, że ich treść nie jest prawdziwa.
Trzymacie kciuki za powodzenia biznesu Królikowskiego?