Anna Wendzikowska nie kryje smutku po odejściu z "DDTVN". Już zdradziła, czym się zajmie. Tylko, czy aby na pewno to zmiana na lepsze?
Anna Wendzikowska pierwsze kroki stawiała jako aktorka. Z czasem zajęła się dziennikarstwem. Przez kilkanaście lat pracowała w Dzień Dobry TVN, gdzie przeprowadzała wywiady z gwiazdami, w tym z hollywoodzkimi aktorami. Kilka dni temu weteranka prywatnej stacji przekazała, że kończy pracę w porannym formacie.
To dla mnie trudny post… nie sądziłam, że kiedyś będę go pisać. jestem wierna, nie lubię zmian, przywiązuję się i zawsze wolę naprawiać niż wymieniać… ale czasami życie pisze dla nas scenariusz niespójny z naszymi planami i nie warto się z życiem przepychać, bo ono zawsze wie lepiej… we wrześniu świętowałabym okrągłą rocznicę mojej pracy w @dziendobrytvn jak podsumować 15 lat? nie umiem, to mój najdłuższy związek – zaczęła wiadomość zamieszczoną na Instagramie
Do wpisu dodała kilka archiwalnych zdjęć i uzupełniła go:
Więc wrzucam kilka zdjęć, które pokazują jak bardzo kochałam robić to, co robiłam… a na końcu jedno z moich pierwszych zdjęć ze studia. niech to posłuży jako podsumowanie. i came a long way dziękuję! za wszystkie lekcje, lekcje zawodu i lekcje życia, za każdą szansę, za każdy wywiad, a były ich tysiące – rozmawiałam chyba z każdym możliwym hollywoodzkim aktorem, każda rozmowa była dla mnie cenna. wezmę wszystko, czego się nauczyłam i zrobię z tego coś jeszcze lepszego! i choć uroniłam kilka łez, wiadomo kawał życia zostawiam za sobą, to uczuciem dominującym jest wdzięczność. jestem wdzięczna przede wszystkim Wam, którzy mnie oglądaliście i wspieraliście przez te wszystkie lata… bez Was nie byłoby nic! pokornie proszę o Wasze wsparcie na kolejnych etapach mojej wędrówki.
Czym teraz zajmie się w życiu zawodowym?
Anna Wendzikowska zdradziła, jak będzie zarabiała
40-latka opowiedziała o tym w rozmowie z Faktem. Jak się okazuje, nie będzie mogła narzekać na brak pracy. Prowadzi firmy, pisze książkę i nagrywa podcast.
Mam dużo planów. Mam dwie marki, kończę książkę, od kilku miesięcy nagrywam kolejne odcinki podcastu, który wystartuje jesienią, wiec pustki nie odczuję. Będzie mi brakowało wywiadów z aktorami, bo uwielbiałam to, ale wierzę, że z tym nie żegnam się na zawsze. Czasem odrobina pustki jest potrzebna, żeby zrobić miejsce na coś nowego, bardziej spójnego ze mną - ujawniła dziennikarzom.
Jednocześnie nie kryła tego, że jest smutna z powodu rezygnacji z pracy w DDTVN.
Na pewno nie muszę się z tego otrząsać i nie zadaję sobie pytania "co dalej?". To nie była emocjonalna decyzja, słucham intuicji i staram się za nią podążać. Żalu we mnie nie ma, ale trochę smutku tak, bo to było 15 lat mojego życia. Na pewno łezka kręci się w oku. Jednak jestem też świadoma, że nie można ruszyć w nową drogę bez porzucenia tej dawnej. Wierzę, że otworzą się nowe możliwości - dodała.
Na zakończenie powiedziała, że poprzednia praca była spełnieniem jej marzeń, lecz nie stanowiła podstawy domowego budżetu.
Będziecie śledzić kolejne projekty Anny Wendzikowskiej?