To nie pierwsze starcie Ani w sieci. Przypomnijmy, że nie tak dawno poszło o jej pupę. Wiadomo, że dziennikarka zawsze była szczupła, ale narzekała na brak rzeźby, więc ostro zabrała się za poprawę kondycji fizycznej. Pod opieką trenera wyrabia mięśnie. Efektami chwali się w sieci. Trzeba przyznać, że są spektakularne. Jednak nie wszystkim było w smak, że eksponuje pośladki. Wywiązała się dyskusja, o której pisaliśmy tutaj.
Tym razem poszło o sukienki jej córki. Ma mnóstwo tiulowych kreacji, które trzeba odpowiednio wyprać, żeby się nie zniszczyły. Właśnie to Ania opisała na Instagramie.
Jak się ma w domu Elzę, a Elza ma dwadzieścia pięć „elzowych” sukienek to trzeba znaleźć jakiś sposób na delikatne pranie tych królewskich szat. Ja znalazłam sposób, pralka @lgpolska radzi sobie doskonale nawet z najdelikatniejszymi tkaninami. Dla mnie to mus, bo wszystko piorę w pralce.. przy dwójce dzieci nie ma innej opcji... przetestowałem #lgvivace i mogę wam polecić z czystym sumieniem. A ta pralka, którą testowałam trafi teraz do potrzebującej rodziny i z tego się cieszę najbardziej! - napisała Ania.
Nie wszystkim spodobał się jej wpis. W komentarzach odezwała się jedna z internautek, która zarzuciła Wendzikowskiej mało ekologiczny nadmiar w garderobie córki.
Uważasz, że to jest normalne kupić tyle podobnych sukienek dziecku??? Nie bierz czasami udziału w jakichś eko akcjach, bo nie będziesz wiarygodna - napisała.
Nie z Ania jednak takie numery, bo ta ze spokojem odpowiedziała:
Normalne?? A kto określa normy? Moim zdaniem to nienormalne łazić po cudzych profilach i krytykować, jak coś nie pasuje, ale co ja tam wiem. Sukienki to prezenty od babć i cioć, potem będzie je nosić młodsza siostra, a na koniec trafią do kogoś, komu też umilą życie, bo wszystkie ubrania i zabawki oddajemy dalej. Ale rozumiem, że Pani sposób na życie jest jednym właściwym i chciałaby go Pani narzucić wszystkim?" - odpisała Wendzikowska.
Poparli ja inni internauci, którzy stwierdzili, że jej riposta jest niezwykle celna i że nie należy wtykać nosa w nieswoje życie i oceniać innych.