O kreacji Anny można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest nudna. Choć klasyczna czerń może wydawać się już nieco oklepana - zwłaszcza w okresie królującego w karnawale brokatu i tandetnego przepychu, który może bezkarnie przemknąć przez salony jedynie o tej porze roku - Wendzikowska udowodniła, że wcale tak nie jest. Odważny dekolt sukni wyeksponował jej pełny biust, a obcisły, przylegający do ciała materiał kreacji podkreślił wiotką talię, kobiece biodra i zgrabne nogi, z których jedna wyglądała na świat przez odważne rozcięcie. Czarne szpilki, które dodatkowo je wydłużyły, świetnie komponowały się z wybraną przez Annę suknią.
Delikatny makijaż, włosy upięte w szykowny koczek, piękny uśmiech na twarzy. Tak powinna wyglądać każda polska gwiazda!