Chora na raka Anna Puślecka udzieliła rozdzierającego serce wywiadu. Nie zostawiła suchej nitki na NFZ: "Rozważam rozpoczęcie starań o zmianę obywatelstwa"
9 kwietnia tego roku Anna Puślecka usłyszała diagnozę, na która nie jest gotowa żadna kobieta - rak piersi. Od razu przystąpiła do ataku i chciała pokonać chorobę. W tej walce wspierało ją mnóstwo kobiet. Niestety wraz z postępem leczenia zaczęły się schody. Dziennikarka postanowiła otwarcie wytknąć służbie zdrowia wszystkie błędy w zarządzaniu. Zamiast wspierać pacjenta w leczeniu, skutecznie go demotywują.
Dlaczego lek, który jest podawany w innych krajach, tutaj możesz mieć tylko, jeśli sama go kupisz za 12 tys. złotych miesięcznie? Mnie na to nie stać, tak jak tysiąca innych Polek. W takiej sytuacji czujesz wściekłość i bunt – wyznała Puślecka w najnowszym wydaniu magazynu "Newsweek".
Nie ma się co dziwić, mamy system wypełniony lukami i niedopatrzeniami, a pacjentów odsyła się z kwitkiem tylko dlatego, że nie mają odpowiedniego skierowania lub niezbędnych badań, o których nie zostali poinformowani przez poprzedniego lekarza. W końcu Puślecka postanowiła wystosować na swoim Instagramie otwarty list do Ministra Zdrowia.
Po wielu tygodniach walki i niekompetencji pracowników szpitala, postanowiła rozpocząć leczenie w prywatnej klinice w Szwajcarii. Dziennikarka obawiała się, że jako freelancerka może stracić kontrakty z wieloma firmami, tylko dlatego, że jest chora i w przyszłości może być nieprzydatna dla pracodawcy.
Anna Puślecka przeżyła niesamowity szok odbywając wizytę w szwajcarskiej klinice. Tam motywuje się pacjenta psychicznie, aby dalej czuł się potrzebny i wartościowy oraz, że lekarze robią wszystko, aby go wyleczyć. Niestety u nas rzeczywistość jest zupełnie inna
Jeżeli odmówi mi się dostępu do leku, rozważam rozpoczęcie starań o zmianę obywatelstwa. W Polsce się urodziłam, wychowałam i wykształciłam, tu pracuję, kocham Polskę. Ale jeśli mój kraj nie daje mi szansy na życie, to będę zmuszona to zrobić – wyznała w tym samym wywiadzie.
Podziwiamy Anię za determinację, z jaką walczy nie tylko o własne życie, ale i życie innych kobiet, które tak, jak i ona zmagają się z nowotworem. Jej postawa zasługuje na specjalne wyróżnienie! Życzymy Ani przede wszystkim pokonania choroby.