Anna Mucha ma problemy na Madagaskarze
Kłopoty zaczęły się już na wczesnym etapie "wakacji". Gwiazda przekazała, że w samochodzie prowadzonym przez parę padło nadwozie. Wszystkiemu winne były charakterystyczne dla tamtego krajobrazu wertepy. Na całe szczęście, sytuację udało się naprawić wraz z pomocą chętnych do pomocy lokalnych mieszkańców.
Kilkanaście godzin po nieprzyjemnej przygodzie z automobilem pojawiły się jednak kolejne wątpliwości. O wszystkim Mucha opowiedziała w formie filmiku.
Wycieczka wbrew oczekiwaniom
Jak przyznała w dalszej części swojej wypowiedzi aktorka, wspólnie z ukochanym spodziewali się zupełnie innych wrażeń.
Czyżby obawiała się o swoje bezpieczeństwo podczas afrykańskich wojaży? Najwyraźniej zachowuje optymizm, skoro nawet zdecydowała się zabrać także dzieci wbrew przeciwskazaniom, z którymi się zapoznała.