Szeroko komentowane w mediach potknięcie oceniła bohaterka całego zamieszania – Anna Markowska, która przez chwilę nie wiedziała, czy przechodzi do decydującego etapu, czy żegna się z programem. W rozmowie z naszą reporterką laureatka trzeciego w Top Model 7 miejsca wyznała:
Nie jestem zaskoczona. Była pomyłka i tym trochę byłam zaskoczona, aczkolwiek w Top Model są same zaskoczenia, zdążyłam się przyzwyczaić. To była decyzja widzów i ja muszę się z tym zgodzić, to jest wybór ludzi. Moje serce biło cały czas bardzo mocno, ale to są takie emocje trochę skrajne. Ucieszyłam się, widzę Kasię, która odpadła i takie szaleństwo emocji. Ja jestem okay. Pomyłki się zdarzają, uważam, że w życiu zawsze dzieje się tak, jak ma być.
Emocje w czasie finału było ogromne, co potwierdziła sama Joanna Krupa:
Cała trójka była bardzo mocna, ale z Kasią miałam taką inną relację. Była to dziewczyna, która przyszła do nas na casting. Nikt w nią nie wierzył i ja dałam jej szansę. Dla mnie to było takie, że jak ona wygrała, to byłam troszkę w szoku, że dziewczyna w którą nikt nie wierzył, nagle wygrała i zrobiła taki postęp. Miała tę determinację. Cała trójka jest dla mnie wygrana, ale pokazała, że może otworzyć pokaz. Pokazała w Los Angeles. Ale Ania i Hubert to bardzo mocni kandydaci i myślę, że dadzą sobie radę. Ale z Kasią emocje puściły. bo ona przypomniała mi moje momenty, gdy nikt we mnie nie wierzył, ale ona może cały świat zdobyć bo ona jest wysoka, nadaje się na wybiegi. Ma lepsze szanse niż ja miałam w jej wieku.
Oglądaliście finał Top Model 7?
Całą sytuację z błędnym odczytaniem wyniku możecie zobaczyć na wideo ze studia: