Producenci filmowy zachęceni sprzedażowym sukcesem postanowili zekranizować powieść. Pierwsza część trafiła właśnie do kin, a w sieci pojawiają się recenzje zarówno krytyków, jak i widzów. O ile ci pierwsi nie pozostawili na suchej nitki, o tyle ci drudzy chętnie ruszają do kin na filmowe seanse, przyznając najwyższe oceny na Filmwebie.
Anna Maria Sieklucka i Michele Morrone w Dzień Dobry TVN
W sobotę do pójścia do kin na 365 dni zachęcali Anna Maria Sieklucka, czyli filmowa Laura, oraz Michele Morrone, wcielający się w postać Massima. Pojawili się w studiu Dzień Dobry TVN, gdzie opowiedzieli o kulisach swojej pracy.
Okazuje się, że aktorzy zanim weszli na plan i nagrywali intymne sceny, których w filmie nie brakuje, mieli dwa tygodnie, by się lepiej zapoznać. Jak przyznała Sieklucka, dzięki temu, że mieli tak mało czasu, wytworzyła się między nimi silna więź, która przerodziła się w przyjaźń:
Aktorka dodała, że intymne sceny wcale nie były nagrywane przy całej ekipie, a w komfortowych warunkach, dzięki czemu mogli się czuć bezpiecznie:
Na planie nie brakowało Blanki Lipińskiej. Michele zdradził, że cieszył się z jej obecności, ponieważ w jego ocenie ona jako jedyna wiedziała, jak powinny wyglądać poszczególne ujęcia:
Efekt prac aktorów, jak i całej ekipy już można oglądać w kinach.