Okazuje się, że kulisy uroczystości były dość burzliwe. Para niespodziewanie podzieliła się tym faktem na antenie Pytania na śniadanie. Powodem sprzeczki zakochanych było... nazwisko, które miała przyjąć Anna. Kobieta bardzo chciała mieć dwa - swoje i męża. Niestety, odczuwała, że Grzegorz przyjmie to bardzo źle.
W końcu stanęło na zdaniu Grzegorza i od kilku dni małżeństwo widnieje w dokumentach jako państwo Bardowscy. Mimo jednego nieporozumienia wesele udało się znakomicie i trwało aż dwa dni. Gratulujemy raz jeszcze!