Angelina publicznie też mało wypowiadała się na temat rozwodu, ale w najnowszym magazynie Vanity Fair odniosła się do plotek:
To był najtrudniejszy czas. Zaczynamy powoli z tego wychodzić. Źle się działo, ale teraz oboje troszczymy się o naszą rodzinę, mamy ten sam cel. Gdy byłam dzieckiem, ciągle martwiłam się o mamę. Nie chciałam, by moje dzieci martwiły się o mnie. Dlatego uważam, że lepiej płakać pod prysznicem, niż na ich oczach. One muszą wiedzieć, że wszystko będzie ok, nawet jeśli nie jesteś tego pewna
Aktorka mówiła również o stanie swojego zdrowia:
Nie wiem, czy to kwestia menopauzy czy nerwów, które przeszłam. Czasem kobiety stawiają swoje zdrowie na ostatnim miejscu, dopóki organizm nie zaalarmuje, że coś się dzieje. Gdy dowiedziałam się, że to rak, ugięły mi się nogi. 10 minut później wirowało mi w głowie.
Cały długi artykuł znajdziemy w najnowszym Vanity Fair - opatrzony przepięknymi zdjęciami Merta Alasa i Marcusa Piggott. Sesja robi ogromne wrażenie. Możecie zobaczyć ją poniżej.