Jako pierwsza głos w sprawie zabrała Angelina Jolie, która jeszcze kilka miesięcy temu posądzana była o anoreksję, pobyt w wariatkowie i podłe traktowanie (byłego) męża:
Okazuje się, że przed wygłoszeniem tych słów, Angelina zadzwoniła do Brada z prośbą o poradę, chodziło o dobro ich dzieci:
Kiedy Weinstein podrywał Angelinę, Brad oznajmił kazał mu "trzymać ręce przy tyłku" i pogroził nagłośnieniem całej afery.