Andrzej nie może żyć bez swoich pluszowych MISIÓW. "Jest w okropnym stanie emocjonalnym"
Były książę Andrzej jest bardzo przywiązany do swojej kolekcji pluszowych misiów. Okazuje się, że ledwie sobie radzi, nie mając zabawek tam, gdzie mieszka. Źródło zdradza, co król Karol III myśli na ten temat.
Były książę Yorku, Andrzej, przeżywa trudny czas. Nie dość, że w swoje 66. urodziny został aresztowany pod zarzutem przekroczenia uprawnień podczas pełnienia publicznej funkcji, to na jaw wychodzą kolejne skandaliczne kwestie z jego znajomości z Jeffreyem Epsteinem. Okazuje się jednak, że Andrzej nie przejmuje się zrujnowaniem wizerunku własnego oraz rodziny królewskiej, ma bowiem "poważniejszy problem". Nie ma bowiem przy sobie swoich... pluszowych misiów.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Pluszowe misie byłego księcia Andrzeja
Nie jest tajemnicą, że ósmy w kolejce do tronu royals ma pokaźną kolekcję pluszowych niedźwiadków. W 2025 roku ujawnił to w swojej książce autor biografii rodziny królewskiej.
Ma kolekcję pluszowych misiów, które, jak twierdzi, są codziennie układane w określonej pozycji… w kształcie piramidy – powiedział Tom Quinn w wywiadzie dla Fox News Digital. - I bardzo się denerwuje, jeśli nie robi się tego prawidłowo.
Ten temat podjęty został także przez film "Scoop", o kompromitującym księcia wywiadzie dla BBC. W jednej ze scen Andrzej beszta pokojówkę, że położyła jednego z wielu pluszowych misiów w niewłaściwym miejscu na jego łóżku.
Okazuje się, że po nagłej przeprowadzce z Royal Lodge (a w zasadzie po tym, jak Karol III wyrzucił brata z królewskiej rezydencji niemal z dnia na dzień), wiele pluszaków z kolekcji Andrzeja wylądowało w przechowalni. Mógł zabrać jedynie nielicznych pluszowych przyjaciół tam, gdzie teraz przebywa. Źródło portalu "Examiner" podaje, że zrobił to na polecenie Karola III, co pokazuje, jak bardzo musiał podporządkować się starszemu bratu w sytuacji, w której się znalazł.
To naprawdę podkreśla, jak mało ma on obecnie kontroli nad własnym życiem - przekazał anonimowy informator.
CZYTAJ TAKŻE: Sarah Feguson błagała Jeffreya Epsteina o luksusowe loty. "Brat, o jakim zawsze marzyłam"
Książę Andrzej jest w złym stanie emocjonalnym
Okazuje się, że pluszowe misie są jednak dla Andrzeja tematem numer jeden, na co społeczeństwo, na czele z samym królem, reaguje zniecierpliwieniem i irytacją.
Skupił się na misiach, co oczywiście tylko sprawia, że ludzie przewracają oczami. Karol ma o wiele ważniejsze sprawy na głowie. Nie będzie pozwalał Andrzejowi na coś tak dziecinnego - ujawniło źródło. - [Gdyby to zależało od Karola III, - przyp. red.], te misie wylądowałyby w koszu. Król uważa za absolutnie upokarzające, że jego brat w ogóle ma kolekcję pluszowych misiów w jego wieku - przekazał informator.
Sytuacja Andrzeja nie jest do pozazdroszczenia. Czeka na wynik śledztwa służb, które wyjawi, czy zostaną mu postawione oficjalne zarzuty. Jego pozycja w rodzinie królewskiej jest nie do odbudowania. Nie widać także na horyzoncie żadnych projektów, przy których ktokolwiek dałby mu zatrudnienie.
Andrzej jest w okropnym stanie emocjonalnym - mówi źródło o byłym księciu. - Najmniejsze rzeczy są dla niego katastrofą, a on jest pochłoniety faktem, że większość jego pluszowych misiów jest teraz zamknięta w przechowalni, a nie znajduje się w jego nowym miejscu zamieszkania.