Cztery kwestie do udowodnienia. To musi się stać po aresztowaniu byłego księcia Andrzeja
Były książę Andrzej został aresztowany 19 lutego. Policja zwolniła go do domu po 11 godzinach, a w tym czasie przeszukała kilka nieruchomości, w których mieszkał, szukając dowodów. Teraz śledztwo musi skupić się na czterech kwestiach. Co dalej czeka syna Elżbiety II?
Aresztowanie brata panującego króla to wydarzenie, które wstrząsnęło światem. Były książę Yorku, Andrzej, został zatrzymany przez policję pod zarzutem nadużyć podczas pełnienia funkcji publicznej. Chodzi o raporty handlowe, które miał udostępniać Jeffreyowi Epsteinowi, gdy był wysłannikiem ds. handlu międzynarodowego. Co teraz się z nim stanie?
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Policja musi skupić się na czterech kwestiach
Dominic Casciani, ekspert prawny BBC News, tłumaczył na łamach portalu, że przestępstwo polegające na nadużyciu stanowiska publicznego dotyczy sytuacji, w której osoba działająca w imieniu obywateli Wielkiej Brytanii świadomie dopuszcza się poważnego naruszenia swoich obowiązków. Chodzi więc o przypadki, gdy funkcjonariusz publiczny wykorzystuje swoją pozycję w sposób sprzeczny z interesem społecznym.
Dziennikarz wylicza cztery kluczowe przesłanki, które śledczy muszą wykazać przed sądem. Po pierwsze, konieczne jest udowodnienie, że podejrzany pełnił funkcję publiczną oraz że dane zdarzenie mieściło się w zakresie jego kompetencji. Po drugie, trzeba wykazać, iż doszło do celowego zaniedbania obowiązków bądź świadomego niewłaściwego działania. Trzecim elementem jest wykazanie, że postępowanie to stanowiło naruszenie zaufania publicznego. Ostatnim warunkiem jest brak racjonalnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania.
Zwolnienie byłego księcia z aresztu nie oznacza, że nie zostaną mu postawione zarzuty. Może to się jednak stać nawet kilka tygodni po aresztowaniu, gdy śledczy wykonają całą pracę. Na wyniki śledztwa Andrzej może oczekiwać w domu.
Król nie wiedział o planach zatrzymania byłego księcia Andrzeja
Okazuje się, że ani król Karol III, ani Pałac Buckingham nie otrzymał wcześniej żadnych sygnałów od policji, że Andrzej zostanie zatrzymany i przesłuchany. "The Guardian" przekazał, że gdyby syn Elżbiety II nie stracił wcześniej tytułu królewskiego i wszelkich przywilejów, działanie policji mogłoby być znacznie bardziej utrudnione.
Dal Babu, były szef policji metropolitalnej udzielił wywiadu BBC News i przekazał, że areszt umożliwił policji otrzymanie dostępu do komputerów byłego księcia, a więc także do znajdujących się na tych urządzeniach plików. Mogli również swobodnie przeszukać nieruchomości, w których mieszkał Andrzej, w celu weryfikacji, czy nie ma tam dowodów, świadczących o jego winie. Policja przeszukała rezydencję w Sandringham, gdzie ostatnio mieszkał brat króla, a także Windsor Great Park, gdzie do niedawna zamieszkiwał Andrzej. Nie oznacza to, że były to wszystkie działania służb. Przeszukania mogą dotyczyć także innych nieruchomości, w których przebywał brat króla.