Andziaks z rodziną wraca do Polski z Dubaju. Oberwała od internautów. "Narażacie własne dzieci"
Andziaks i Luka wraz z dziećmi wracają z Dubaju. Po raz pierwszy wybrali się na wspólne wakacje czteroosobową rodziną. Internauci krytykują celebrytów za "narażanie dzieci".
Andziaks wraz z mężem Luką wybrała się na rodzinne wakacje do Dubaju, co jest ich ulubioną wakacyjną destynacją. Jak relacjonowała influencerka na Instagramie, mimo trudnej sytuacji politycznej w regionie, życie w Dubaju toczy się normalnie, a turyści, w tym jej rodzina, korzystają z uroków miasta.
Czy Andziaks chciałaby zatańczyć w "Tańcu z gwiazdami"?
Andziaks wraca z Dubaju
Andziaks spędziła kilka dni w Dubaju, a w odpoczywaniu towarzyszył jej mąż i dwoje dzieci. Influencerka pokazała się jakiś czas temu na lotnisku z walizkami wartymi fortunę, a potem dzieliła się zdjęciami z rodzinnych aktywności w Emiratach.
Andziaks i Luka właśnie przekazali, że wracają już do Polski. Wygląda na to, że influencerska para nie miała kłopotów z odwoływaniem lotu i sprawnie dostała się do samolotu.
Internauci krytykują Andziaks za wybór miejsca na wakacje
Podczas pobytu w Dubaju Andziaks opisywała, że życie w hotelu przebiega niezakłócenie.
Ludzie normalnie funkcjonują, opalają się, dzieci się bawią - przekazywała w swoich mediach społecznościowych.
Mimo napiętej sytuacji, rodzina Trochonowiczów zdołała w pełni cieszyć się czasem spędzonym nad basenem. Nie wszyscy fani cieszyli się jednak wraz z nimi. Wiele osób w komentarzach pod postami na profilu Andziaks na Instagramie zarzuciło influencerce, że ta świadomie naraziła własne dzieci, wybierając miejsce na wakacje.
Dochodzę już do wniosku, że dla was to zasięgi ważniejsze niż bezpieczeństwo dzieci… Czy też nie było innego bezpieczniejszego kierunku na wakacje, to też ciekawe.
Teraz udajecie, że wszystko jest okej i nic wam nie grozi, bo za wszelką cenę chronicie święte zasady waszych kanałów: nie pokazywać negatywów. Tylko happy vibe. Ale to się na was zaczyna odbijać, bo robi się z tego groteska. I narażacie świadomie własne dzieci.
Moja szwagierka mieszka w Abu Dhabi, boją się wychodzić z domu. Szkoły odwołane, pracują zdalnie. Kilka razy dziennie dostają powiadomienia o kolejnych spodziewanych atakach. Podziwiam że nie boicie się na basenie siedzieć z dziećmi...
Masakra z tak małymi dziećmi jechać w miejsce, z którego wszyscy uciekają, jest zagrożenie życia, a oni na basenie siedzą, szok - piszą internauci.