Edyta jest spokojna o umiejętność podejmowania decyzji swojej pociechy i prawdopodobnie dlatego zgodziła się, żeby syn wrócił do Polski sam, podczas gdy ona sama zajmowała się sprawami zawodowymi w Ameryce:
Co prawda, koniec końców syn Górniak poleciał do Polski z jej zaufanym znajomym, ale można to przecież zaliczyć jako pierwszą, samodzielną podróż bez mamy na drugi koniec świata, prawda?