WAŻNE
TERAZ

Cichy ruch Błaszczaka. Kandydat PiS już był u Czarzastego

Nie żyje Rebecca Luna. Influencerka przyspieszyła swoją eutanazję

Rebecca Luna nie żyje. Kanadyjska twórczyni internetowa, która od kilku lat otwarcie pokazywała, jak wygląda życie z wczesną postacią choroby Alzheimera, zmarła w wieku 49 lat. Jej odejście poruszyło tysiące osób śledzących jej działalność w mediach społecznościowych.

Rebecca Luna nie żyje Rebecca Luna nie żyje
Źródło zdjęć: © kapif, tiktok@wheredidrebeccago
Katarzyna Kozidrak

Influencerka zyskała popularność nie dzięki kreowaniu idealnego życia, lecz dzięki szczerości. Na swoich profilach opowiadała o tym, jak zmienia się jej codzienność po diagnozie, nie ukrywając ani trudnych emocji, ani ograniczeń, z którymi przyszło jej się mierzyć. Dla wielu odbiorców stała się symbolem odwagi i oswajania tematu choroby Alzheimera, o której wciąż mówi się zbyt rzadko.

Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joannę Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem, jak to będzie bez ciebie"

Rebecca Luna przyspieszyła swoją eutanazję

Na kilka dni przed śmiercią Rebecca Luna przekazała swoim obserwatorom, że postanowiła przyspieszyć termin procedury MAiD (Medical Assistance in Dying), czyli medycznie wspomaganej śmierci, dopuszczonej przez kanadyjskie prawo w ściśle określonych przypadkach. Nie ukrywała, że była to decyzja dokładnie przemyślana i zgodna z jej wolą.

Jak tłumaczyła w jednym z ostatnich nagrań, perspektywa dalszego oczekiwania była dla niej zbyt dużym obciążeniem.

Sama myśl, że miałabym czekać jeszcze dwa tygodnie, była nie do zniesienia – wyznała swoim fanom.

Rebecca Luna walczyła z okrutną chorobą

Choć sama zmagała się z nieuleczalną chorobą, do końca starała się dodawać innym otuchy. Odpowiadała na pytania internautów, zachęcała do rozmów o godności, prawie do decydowania o własnym życiu i docenianiu każdej chwili. Jej przekaz nie skupiał się wyłącznie na cierpieniu – równie często mówiła o nadziei i wzajemnym wsparciu.

Skoro ja potrafiłam, wy też dacie radę – powtarzała swoim obserwatorom.

Po informacji o jej śmierci pod ostatnimi publikacjami pojawiły się setki wpisów od osób, które dziękowały jej za autentyczność oraz odwagę w mówieniu o chorobie i trudnych wyborach u kresu życia.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE