Bonnie Tyler nie żyje. Informację o jej śmierci potwierdziła rodzina i management artystki w oficjalnym komunikacie. "Rodzina Bonnie i jej zespół z ogromnym smutkiem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ostatniej nocy w szpitalu w Portugalii, w wyniku choroby, na którą była leczona. Wkrótce opublikujemy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o prywatność, aby móc zmierzyć się z tą tragedią" — napisali bliscy na Facebooku.
Gwiazdy reagują na śmierć Łukasza Litewki:
Bonnie Tyler zmarła po nagłym pogorszeniu zdrowia
Bonnie Tyler w ostatnich miesiącach była po nagłej operacji i długiej hospitalizacji w Portugalii. Gwiazda trafiła do szpitala w Faro 6 maja, gdzie przeszła nagłą operację jelit. Po zabiegu została wprowadzona w śpiączkę, a podczas prób wybudzenia doszło do zatrzymania akcji serca. Jej stan był bardzo poważny.
15 czerwca jej rodzina i zespół przekazali nowe wieści dotyczące jej zdrowia. Przez chwilę wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu.
Bonnie nie jest już w śpiączce, ale wciąż jest bardzo chora i przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Portugalii. Choć jej stan się poprawia, jest to powolny proces — czytaliśmy.
Od tamtej pory artystka była pod stałą opieką lekarzy. Jej stan określano jako "krytyczny, ale stabilny". Ostatnie dni przyniosły jednak gwałtowne załamanie, którego organizm nie wytrzymał. Bonnie zmarła w nocy w portugalskim szpitalu.
ZOBACZ TAKŻE: Fani Eurowizji w żałobie. Nie żyje legenda konkursu