Dumna Ola Kwaśniewska pokazała osobiste zdjęcia swojego maleństwa! To już czwarty miesiąc!
Nie da się ukryć, że Aleksandra Kwaśniewskajest miłośniczką czworonogów. Cztery miesiące temu do jej rodziny dołączył kolejny psiak. W miesięcznicę tego wydarzenia, Ola na Instagrama wstawiła zdjęcie, którym potwierdziła, że przyjęcie psa pod własny dach było świetną decyzją.
Okazuje się, że piesek pochodzi ze schroniska. Trafił tam z gospodarstwa wiejskiego, do którego został podrzucony. Na jego temat nowa właścicielka nie ma więcej żadnych informacji. Jest jednak pewna, że ten krok był dobrą decyzją w życiu, do której namawia także obserwujących jej profil internautów:
#toteżapeluję #pamiętajcieosierotkach #totakiesamekłębkimiłościcorasowce #tylkozeznaczniegorszymiperspektywami
Zwłaszcza, że czworonóg, który pojawił się w domu Oli, pozwolił jej pogodzić się ze stratą poprzedniego pupila i jednocześnie wniósł sporo radości w jej codzienne życie:
Nowy pies bardzo pomaga w pogodzeniu się ze stratą poprzedniego, nie zacierając pamięci o nim. Ja ciągle bardzo tęsknię za Kleksiem, ale Lulka osładza każde 5 minut. Uważam, że jedynym sensem tego, że psy żyją o tyle krócej od nas, jest to, że możemy dać fajne życie większej ich liczbie.
Piesek bardzo się zmienił od momentu, w którym zamieszkał u Oli. Ten fakt wychwycili także obserwujący Kwaśniewskiej:
- Uwielbiam Twoje hasztagi ???? sliczna psina, widac, ze ma od Was duzo milosci!
- Widać, że jest jej z Wami cudownie ... poza tym nie można ich nie kochać ... dają nam przecież miłość w najczystrzej postaci
- Zgadzam się. Sierotki kundelkowate to taka sama miłość jak szczeniaczki z papierami hodowlanymi. Nasze dwie znajdy wypełniają serca szczęściem po same brzegi.
W schroniskach nadal jednak czeka wiele psów, które pragną szczęśliwego domu. Weźmiecie przykład z córki Jolanty Kwaśniewskiej?