Przyszła mama odlicza już godziny do narodzin maluszka. Gwiazda wczoraj po południu nieco zaniepokoiła fanów swoją relacją na Instagramie. Poinformowała, że pojawiając się w szpitalu na rutynowe badania, została zatrzymana na oddziale.
Agnieszka Włodarczyk pokazała szpitalną dietę
Aktorka od wczoraj już przebywa w szpitalu. Gwiazda zdradziła na Instagramie, że na całe szczęście już od jakiegoś czasu jest przygotowana do porodu. W domu miała spakowane walizki, a wcześniej załatwiła wszystkie formalności z uznaniem ojcostwa, ponieważ ona i jej ojciec dziecka Robert Karaś, nie są małżeństwem.
Gwiazda pomimo pobytu w szpitalu jest w stałym kontakcie z internautami i na bieżąco informuje, jak się czuje. Uspokaja też swoich fanów, że pomimo tego, że nie zdecydowała się na prywatny szpital, to ma wspaniałą opiekę. W rozmowie z portalem dzieńdobry.tvn.pl zdradziła również, że może liczyć na wyjątkowo smaczne posiłki.
Okazuje się, że owiana złą sławą szpitalna stołówka wygląda i smakuje całkiem pysznie. Agnieszka pochwaliła się zdjęciem obiadu w social mediach, jednak przyznała, że po wysłuchaniu historii swoich fanek o tym co dzieje się na innych porodówkach straciła apetyt.