Agnieszka Włodarczyk karmi synka w miejscu publicznym
Agnieszka Włodarczyk nie ukrywała, że po narodzinach synka, miała problemy z karmieniem piersią. Uparcie jednak walczyła o laktację, korzystając z rad internautek. Okazało się, że regularne przystawianie Milana zaowocowało pojawieniem się mleka, więc kłopoty szybko się skończyły. Chłopic rośnie więc jak na drożdżach, korzystając z dobrodziejstw matczynego pokarmu.
Jednak i jej nie ominęły wątpliwości, czy karminie w miejscach publicznych jest dobrze widziane. Kiedy zmuszona okolicznościami przystawiła synka do piersi, wytłumaczyła się, dlaczego zrobiła to w restauracji.
Internautko bardzo żywiołowo zareagowały na wpis Włodarczyk. Uważają, że wcale nie musi tłumaczyć się z publicznego karmienia dziecka i że tę czynność należy normalizować.
- Są sytuacje że i tłum ludzi nie przeszkodzi w karmieniu publicznie. Z brakiem pieluchy trochę gorsza sprawa. Serdeczności dla mamy i maleństwa
- Dobrze, że normalizujesz publiczne karmienie! To zupełnie ok.
- Ludzie niech sie patrza w swoje talerze :)
- Ja karmiłam wszędzie bez względu na okoliczności:) jest tyle golizny dookoła , zewsząd wylewające się silikony , ze moim zdaniem widok nawet Kawałka kobiecej piersi nie powinien nikogo gorszyć:)
- A czego tu się wstydzić? Normalna sprawa.
- Nie ma się czego wstydzić, nawet jakby restauracja była pełna ludzi - karmienie dziecka to powód do dumy - mnożą się komentarze.
Najważniejsze, że Milan został nakarmiony i czuł się komfortowo.