Agnieszka Dygant o swoim domu pod Warszawą: "Nazywamy to prywatnym spa"
Jakiś czas temu Agnieszka Dygant wybudowała sobie azyl pod Warszawą. W rozmowie z Plejadą aktorka zdradziła, że nie wyprowadziła się na stałe ze stolicy. Dom w okolicy lasu traktuje jak miejsce, gdzie znajduje ukojenie od zgiełku miasta.
Jakiś czas temu Agnieszka Dygant, podobnie jak spore grono przedstawicieli polskiego show-biznesu, stworzyła sobie azyl w jednej z podwarszawskich miejscowości. Aktorka sprawiła sobie dom w okolicy lasu kilkadziesiąt kilometrów od stolicy.
Podczas urządzania nowego gniazdka postawiła na marmur i drewno. Od czasu do czasu osoby obserwujące ją na Instagramie mają okazję zobaczyć, jak wyglądają wnętrza jej leśnej willi. Już w trakcie budowy gwiazda dokumentowała w mediach społecznościowych postępy prac.
Miko odpowiada na pytanie, czy to fair, że wcześniej tańczyła i jest w Tzg. "To nie jest fair, że ktoś ma ileś tam followersów"
Agnieszka Dygant o swoim domu pod Warszawą
W niedawnej rozmowie z Plejadą Agnieszka Dygant zdradziła, że nie wyprowadziła się na stałe ze stolicy. Opowiedziała także o lokalizacji swojego azylu i podkreśliła, że nie wybudowała go w lesie, ale w jego okolicy.
To nie jest tak, że stąd zupełnie uciekłam, bo jednak tutaj funkcjonuję, szczególnie jak jest praca, to my tutaj siedzimy. Natomiast rzeczywiście to jest taki dom blisko lasu — może nie w samym lesie, bo las jest dla mnie troszeczkę taki mroczny. Nie czuję się dobrze w lesie, ale lubię, jak jest bardzo blisko. Tam jest rzeka, las. Bardzo fajne miejsce - zdradziła.
W dalszej części wywiadu przyznała też, że nowy dom jest miejscem, w którym odpoczywa. Zdradziła, jacy zwierzęcy goście odwiedzają jej posesję.
To jest taki reset. Nazywamy to prywatnym spa, czyli sobie jedziemy, wypoczywamy, wracamy. Miejsce bardzo intymne, do którego są zapraszani, oczywiście, goście, ale głównie lubimy tam też sobie posiedzieć sami i zresetować się. Zero bodźców, tylko lisy, czasem łosie, czasem jakaś sarna, zające — takich mamy gości - wyznała.
Czytaj także: Agnieszka Dygant szczerze o medycynie estetycznej. "Wyglądam, jakbym miała spotkanie z tirem"