Dlaczego w „M jak miłość” nie ma wątku pandemii i wojny? Adriana Kalska o wizji producentów
Mikołaj Roznerski i Adriana Kalska uchodzili za jedną z najpiękniejszych par polskiego show-biznesu. Nie afiszowali się swoim związkiem w prasie i na salonach. Grali także razem na planie serialu M jak miłość. O tym, że nie są już razem, plotkowano dosyć często, jednak kilka tygodni temu domysły okazały się faktem. Kalska zdecydowała się wydać oświadczenie:
Wypowiem się na ten temat raz i ostatni. Tak, to prawda. W połowie grudnia rozstaliśmy się z Mikołajem Roznerskim. Rozstania dla nikogo nie są łatwe. Nasze prywatne drogi się rozeszły, jednak zawodowo nadal będziecie mogli nas oglądać na scenie i ekranie. Bardzo proszę o uszanowanie naszej prywatności - napisała na Instastory.
Jak dotąd to jedyny publiczny komunikat wystosowany przez parę. Kalska i Roznerski nadal spotykają się ze sobą na planie M jak miłość, wcielając się w Chodakowskich. Póki co nie ma oficjalnych informacji, na temat tego, co z ich związkiem zrobią scenarzyści.
O tym, co myśli na temat opisywanej w telenoweli historii, Adriana Kalska opowiedziała naszej reporterce.
Adriana Kalska o scenariuszu M jak Miłość
Adriana Kalska zdradziła reporterce Jastrząb Post, co sądzi o scenariuszu M jak Miłość. Uważa, że sukces produkcji tkwi w pomyśle twórców na losy bohaterów.
Scenarzyści i producenci mają inny pomysł na ten serial i być może w tym tkwi popularność tego serialu.
Dlaczego nie pojawiają się w nim aktualne wątki, takie jak pandemia czy wojna?
Serial nie angażuje się w jakieś sprawy polityczne, aktualne wydarzenia w Polsce i na świecie, a opowiada o takim normalnym, zwykłym życiu.
Jesteście fanami M jak Miłość? Co sądzicie o takim prowadzeniu historii bohaterów?