Dlaczego fundacja Jurka Owsiaka nie może skorzystać z darowizny? Wszystko przez niekorzystną umowę, którą Andrycz podpisała z bankiem.
Jak dotąd na konto WOŚP trafiło 36 tysięcy złotych, które aktorka miała odłożone w drugim banku. Owsiak zapewnia jednak, że będzie walczył o to, aby odzyskać przekazany w testamencie majątek plus odszkodowanie za nieetyczne zachowanie banku. Za pieniądze zostaną zakupione sprzęty i łóżka. Trafią one do szpitala, w którym zmarła Nina Andrycz.
A co z majątkiem ruchomym (ubrania, książki i pamiątki)? Trafił on w ręce przyjaciółki gwiazdy, która chce przekazać go dla Teatru Polskiego w Warszawie, czyli miejsca, które tak bardzo kochała zmarła.