Podczas prezentacji nowej kolekcji Sabriny Pilewicz dla Martini zapytaliśmy prezenterkę, co zawsze nosi w swojej torebce. Okazało się, że nieodłącznym elementem jej zawartości są dwie rzeczy: czerwony portfel i czerwony notatnik. Dlaczego akurat czerwone?
To jest zabawna historia. Wiele lat temu, chyba 13 lat temu, jak byłam na wakacjach w Grecji to zaczepiła mnie taka Polka, starsza pani. Ja wtedy wybierałam portfel. Oczywiście, patrzyłam na czarne jakieś klasyczne portfele i ona do mnie mówi, że powinnam sobie kupić czerwony portfel. Ja tak na nią spojrzałam, że "nie, to nie pasuje, to krzykliwe" i mówi: "Proszę kupić sobie ten czerwony, bo obiecuję pani, że jak pani mnie posłucha to będzie pani sprzyjało szczęście w kwestii zawodowej, finansowej". Spojrzałam na kobietę oczywiście nie dowierzając, ale portfel czerwony kupiłam. Wróciłam do Polski i niewiele potem dostałam moją pracę w Polsacie. W związku z tym uwierzyłam w to. Co więcej, sprzedaję ten patent wielu moim znajomym i przyjaciołom. Wszystkim podobno się sprawdza - opowiedziała nam
Nie pozostaje teraz nam nic innego, jak pobiec do sklepu po czerwony portfel. Oby nie na marne!