Brytyjczyk jest mężem Cherry Seaborn. Para pobrała się w 2019 roku. Rok później na świat przyszła jego pierwsza córka, Lyra Antarctica Seaborn Sheeran. W maju bieżącego roku przekazał, że urodziła się jej siostra.
Zarówno muzyka, jak i życie prywatne Eda, budzi spore zainteresowanie w Polsce. Wokalista ma tu tak wielu fanów, że zdecydował się przylecieć do Warszawy i zagrać tu aż dwa koncerty. Pierwszy z nich odbył się wczoraj na Stadionie Narodowym.
Ed Sheeran - wpadka na koncercie w Warszawie
Zainteresowanie występem było bardzo duże. Stadion wypełnił się po brzegi, a fanom nie przeszkadzały nawet wysokie ceny biletów, sięgające od 249 do 319 złotych. Napływ słuchaczy do Warszawy doprowadził do poszybowania w górę cen noclegowych. Osoby chcące spędzić wieczór w stolicy, za prywatny pokój na czwartek lub piątek płaciły nawet po 800 złotych.
Oczywiście warto było wydać tyle pieniędzy. Ed jak zwykle spisał się na medal i dał mistrzowski koncert. Nie obyło się bez drobnej wpadki, którą zrelacjonowała reporterka Faktu. Scena, na której znajdował się Brytyjczyk, przed rozpoczęciem show była zakryta okrągłym telebimem. W pewnym momencie ekran spadł, co wzbudziło żywiołowe reakcje widowni.
I dodała, że wykonał w takich warunkach wykonał utwory Shape of You i Bad Habits.
Sytuację zobaczycie na poniższych filmach.
Byliście na wczorajszym koncercie?