Wszystko wyszło na jaw, gdy Wojciech Szczęsny na łamach programu Łączy nas piłka zaczął zastanawiać się, czy wolno mu... jeść oliwki. Zawodnik, który wyrasta na największego kawalarza w składzie nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał tej sytuacji do żartu:
Prowadzący, wykorzystując fakt, że Szczęsny uwielbia płatać figle, zachęcił go do... spytania trenerki o radę na wizji! Wojciech chwycił więc za telefon i zadzwonił do żony Roberta Lewandowskiego:
Oby następnym razem nie ułożyła mu diety na przysłowiowym chlebie i wodzie za takie żarty ;)