W niecałą godzinę od skandalu Wojciech Szczęsny sprostował całą sytuację w rozmowie z serwisem Sport.pl:
Nie takiej odpowiedzi najwyraźniej spodziewali się piłkarze Szwajcarii. Na szczęście emocje już opadły, a Szczęsny mógł podsumować cały mecz:
Wojciech przyznał też, że chociaż trafienie do ósemki najlepszych drużyn smakuje wyśmienicie to ma chrapkę na wygraną. Trzymamy kciuki.