Wojciech Amaro szczerze o swojej wierze i nawróceniu: "Pan Jezus przyszedł po prostu do mnie. Jak do rybaków i powiedział..."
Wojciech Modest Amaro uchodził za ostrego szefa kuchni, dla którego podczas pracy nie było żadnej wymówki. Zaskoczył swoich fanów, kiedy odszedł z telewizyjnego show Hell’s kitchen. Teraz zdobył się na bardzo osobiste wyznanie dotyczące wiary.
Gwiazdor miał wszystko, czego tylko dusza zapragnie, a jednak wciąż czuł niedosyt...
Przychodzi taki moment, kiedy coś się zadzieje. Te doświadczenie bywają różne. Znam wiele świadectw, że coś zadziało się przez chorobę, jakieś tragiczne wydarzenie. W naszym życiu to zaczęło się z ludzkiego punktu widzenia u samego szczytu. Wszystko dobrze idzie, kariera toczy się rewelacyjnie, mamy dom naszych marzeń i nagle będąc w tym posiadaniu, zdaliśmy sobie sprawę, że jest jakaś pustka i to był taki krzyk rozpaczy i myśl, co dalej... - przyznał szef kuchni w Dzień Dobry TVN
Amaro przyznaje, że jego spotkanie było najpiękniejszą rzeczą, jaka go w życiu spotkała.
Ostatnio usłyszałem, że to nie było nawet nawrócenie, a opamiętanie. Opamiętaliśmy się, gdzie ta hierarchia, jak ona powinna być poukładana. Mówiąc najkrócej, Pan Jezus przyszedł po prostu do mnie. Jak do rybaków i powiedział: "Dobra przestań się już tym zajmować, pójdziesz za mną. Teraz będziesz robić inne rzeczy." Powiem szczerze, że to był najpiękniejszy głos, najpiękniejsze powołanie w życiu i tak zrobiłem - dodał
A Wy, wierzycie w Boga?
Źródło: x-news.pl / Agencja X-News, Dzień Dobry TVN