Pokaz najnowszej kolekcji Chanel Cruise 2016/2017 został przygotowany w niezwykłym miejscu - na Kubie. Wybieg usytuowano w sercu Hawany, przy jednej z głównych ulic Paseo del Prado. Jak podaje serwis WWD, na pokaz zaproszono 700 gości, a w pierwszym rzędzie zasiadły m.in. Tilda Swinton, Vanessa Paradis, Gisele Bündchen, Alice Dellal, Caroline de Maigret czy Langley Fox Hemingway, modelka, prawnuczka Ernesta Hemingwaya.
W pokazie kolekcji wystąpiło mnóstwo modelek i modeli. I oczywiście nie mogło zabraknąć ulubienic projektanta Chanel. Pojawiły się np. Mica Arganaraz, Kendall Jenner, Stella Tennant, Mariacarla Boscono, Lindsey Wixson. Była też Polka Ola Rudnicka.
Atmosferę wokół prezentacji ubrań Chanel Cruise podgrzewał też fakt, że wśród osób, które fotoreporterzy przyłapali przed pokazem, był Antonio Castro, wnuk Fidela Castro, byłego już komunistycznego przywódcy Kuby, jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków świata. 19-latek, zwany przez przyjaciół Tony, ma zakusy na karierę w modelingu, dlatego wielu spodziewało się, że Karl Lagerfeld pozwoli mu wyjść w pokazie. Tak się jednak, jak twierdzi serwis WWD, nie stało.
Tak czy inaczej o Chanel znowu jest głośno. Pytanie, czy ta odrobina kontrowersji tym razem marce bardziej nie zaszkodzi niż się jej przysłuży...