Rewelacje te okazały się prawdziwe, co wkrótce potwierdzili. W 2010 roku książę oświadczył się swojej wybrance. Mężczyzna padł na kolana przed ukochaną podczas ich wakacji w Kenii. Rok później wzięli ślub. Ceremonia odbyła się w Opactwie Westminsterskim. Wczoraj minęła 11. rocznica od tego momentu.
Co William powiedział Kate przed ołtarzem?
Śluby royalsów to niewątpliwie ogromne wydarzenia na skalę światową. Nic więc dziwnego, że ten dzień w Wielkiej Brytanii był wolnym od pracy. Przejazd pary młodej ulicami Londynu obserwowało około milion osób. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że transmisję ich ślubu obejrzało ponad 2 miliardy ludzi.
Niewątpliwie jednym z najważniejszych momentów są małżeńskie przysięgi. Kate ślubowała ukochanemu "miłość, pocieszenie, szacunek, a także wsparcie w chorobie i zdrowiu". Dla wielu zaskoczenie wywołał fakt, że pominęła "posłuszeństwo", co przedtem było tradycją.
Społeczeństwo jest także ciekawe tego, co przed ołtarzem wybrance powiedział William. Musiało minąć tak wiele lat, by w końcu świat się o tym dowiedział. Jak podaje Hello!, książę powitał Kate następującymi słowami:
Dobry humor nie opuszczał Williama. Według relacji, w pewnym momencie skierował wzrok w stronę ojca żony i zażartował:
W ciągu kolejnych lat od zawarcia małżeństwa para rosła w siłę, podejmując nowe inicjatywy zarówno osobno, jak i razem. Niedawno odbyli podróż służbową, która zakończyła się wielką klapą, jednak dzięki wzajemnemu wsparciu nie poddali się i odwiedzili miejsca, w których nie byli mile widziani. Na co dzień spełniają się także w roli rodziców. Powitali na świecie troje dzieci George'a, Charlotte i Louisa.