Udało nam się o tym porozmawiać z serialową żoną Witolda Pyrkosza. Teresa Lipowska zdradziła nam, jak zostanie przedstawione nagłe zniknięcie aktora z serialu.
Teraz będziemy grać sceny po jego śmierci i brak jego jest bardzo odczuwany. To jest 17 lat. Człowiek, który stale był. Miał swoje miejsce, swoje krzesło. Ja ciągle w to nie mogę uwierzyć, że się nie otworzą drzwi i Witek nie wejdzie. Scenariusz jest napisany tak, a nie inaczej. Trzeba się do tego dostosować, co napiszą i powolutku ludzie będą dowiadywali się o chorobie. W tej chwili tak to wprowadzamy i któregoś dnia przyjdzie wiadomość, że go nie ma. Praca jest tak jak życie. Trzeba wejść w to, co się zastaje następnego dnia - wyznała
Jest szansa, że serialowa Barbara Mostowiak ponownie się zakocha?
Ja nie przewiduję tego. Absolutnie. Uważam, że po 50 latach szczęśliwego małżeństwa z Lucjanem chyba by nie było to możliwe. W każdym razie chyba bym nie potrafiła tego zagrać. Już nie - zdradziła
Myślicie, że to dobry pomysł na zakończenie wątku Witolda Pyrkosza? Premierowe odcinki serialu już po wakacjach.