Pogodynka zdradziła reporterce Jastrząb Post swoje świąteczne plany. Gwiazda ma za sobą trudne rozstanie. Jak sama zdradziła w jednym z wywiadów – partner bardzo ją zranił. Dorota nie chciała wchodzić w szczegóły sytuacji, jaka poróżniła ją z Dariuszem Pachutem, ale z jej opowieści jasno wynika, że nie ma szans na powrót.
Jakie plany na zbliżające się święta ma pogodynka? Chociaż upłyną one Dorocie w pracy, to gwiazda nie zapomniała o córeczce, która w tym roku Wielkanoc spędzi z tatą, Piotrem Bukowieckim. Gwiazda zdradziła nam, że śniadanie wielkanocne zje z Hanią wcześniej, podobnie jak Małgorzata Rozenek wyprawiła wcześniej wigilijną kolację w ubiegłym roku.
Będę codziennie pracować. W tym roku moja córka spędza święta z tatą. Więc ja robię zawsze tak, że czy to Wigilia, czy Wielkanoc i poranne śniadanie, jeżeli nie spędzam z nią tych właściwych świąt, to zawsze robię je wcześniej. Nie ważna jest data, tylko sytuacja i emocje, które temu towarzyszą. Ja postanowiłam, że w tym roku odciążę moich kolegów z pracy, wzięłam bardzo dużo dyżurów – powiedziała Jastrząb Post.
Dorota potrzebuje wyciszenia:
W Wielki Piątek i Wielką Sobotę, albo w Wielki Czwartek wraz z Dzień Dobry TVN pojedziemy w góry, a ja kocham góry. Pójdę sobie na krótką, górską wędrówkę po livie i zostanę w pracy. Przyznam szczerze, że potrzebuję trochę oddechu, przestrzeni. Chciałabym mieć czas, aby poczytać, posłuchać, pomedytować, uspokoić pewne rzeczy w sobie związane z programem i z tym tempem, które mi towarzyszy. To będzie dobry czas. Takiego czasu potrzebuję. Oczywiście, będę w stałym kontakcie z moją rodziną. Kocham ich bardzo i będę z nimi serduchem. Oni wiedzą jaka ja jestem. Jak przyjeżdżam do domu, to daję z siebie bardzo dużo energii. A ja teraz potrzebuję tej energii dla siebie. Muszę ją w sobie zatrzymać i naładować takie moje akumulatory, od wewnątrz. Więc będą to święta spędzone częściowo w pracy w i moim domie w Warszawie.
Jakie macie plany na Wielkanoc?