Weronika Schreiber gorzko o hejcie. "Jest w nas BARDZO DUŻO JADU"
Weronika Schreiber udzieliła wywiadu portalowi Jastrząb Post i Karolinie Motylewskiej. Ujawniła, że zdarzało się jej płakać przez hejterów. – Ludzie komentujący pewne rzeczy w internecie nie mają żadnych granic i widać to w komentarzach pod artykułami – powiedziała żona Łukasza Schreibera.
Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska przeprowadziła długi wywiad z żoną posła Łukasza Schreibera (PiS) Weroniką Schreiber. Nie zabrakło trudniejszych wątków. Małżonka polityka opowiedziała o fali hejtu, jaka na nią spłynęła.
Weronika Schreiber o lawinie hejterskich komentarzy
Weronika i Łukasz poznali się w sierpniu 2024 roku. Para ogłosiła swój związek w styczniu następnego roku, zamieszczając w sieci wspólne zdjęcie. Ich ślub odbył się już 29 sierpnia 2025 roku – w rocznicę ich pierwszego spotkania. Związek Schreiberów od samego początku budził emocje wśród użytkowników mediów społecznościowych. Weronika mówi, że wielu internautów ją atakowało.
– Nie spodziewałam się takiej fali hejtu, jaka miała miejsce z początkiem stycznia – po tym, gdy ujawniliśmy się publicznie – zaczęła rozmówczyni Jastrząb Post. – Ludzie komentujący pewne rzeczy w internecie nie mają żadnych granic i widać to w komentarzach pod artykułami. Ja nie wyobrażam sobie czynić takich zachowań wobec kogokolwiek. Jeżeli kogoś nie zna się osobiście, to lepiej się nie wypowiadać, ponieważ nie jesteśmy w stanie poznać danej osoby po nagłówkach artykułów.
Dalej Weronika Schreiber pozwoliła sobie na gorzką refleksję.
– Jeżeli chodzi o nasze społeczeństwo, to jest brak granic. Gdy zerkam na komentarze albo wiadomości, jakie otrzymuję, to jestem w szoku, że jest w nas tyle zła i tyle nienawiści. Jako Polacy jesteśmy fajnym narodem. W czasach kryzysów i problemów jesteśmy w stanie się zjednoczyć. Ale w pojedynczych kwestiach jest w nas bardzo dużo jadu i ja naprawdę tego nie rozumiem. Nie jestem w stanie tego pojąć, bo ja jestem życzliwą, empatyczną osobą i staram się każdemu życzyć dobrze – dodała, mówiąc, że w przeszłości zdarzało się jej płakać przez hejt.
Co jeszcze w rozmowie z Weroniką Schreiber?
Weronika Schreiber w rozmowie z Karoliną Motylewską wróciła też do początków relacji z mężem, a także opowiedziała o tym, jak została przyjęta przez jego środowisko. W wywiadzie pojawił się wątek wspólnych planów na przyszłość oraz finansów. Schreiber ucięła pytania dotyczące kwestii praw kobiet. Czy ma takie same podejście jak jej mąż? – Przemilczę to – rzuciła do kamery. Następnie wspomniała o spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim. Na koniec zdradziła, jaka jest prywatnie i co jest dla niej najważniejsze poza kamerami. Zapraszamy na całość materiału wideo.